Przejdź do głównej zawartości

CZAS UCIEKA WIECZNOŚĆ NIE CZEKA!

Minęło niespełna 3 tygodnie od mojego ostatniego wpisu dotyczącego nowych ubrań specjalnych i „programów naukowych” dla bezpieczeństwa. Postawiłem w nim tezę, że plany kierownictwa KG zawierają jakąś karkołomną grę operacyjną, która nie da pozytywnych skutków i będzie trudna do szybkiego, uczciwego oraz rozsądnego wdrożenia. Nie wiem czy centrala przejmuje się czymkolwiek i czy blogosfera jest w stanie zakłócić jej proces myślowy, ale wydaje się, że jednak są jakieś efekty wołania o odrobinę rozsądku. Wprawdzie nie usunięto błędu, nazwijmy go pierworodnym, związanego z pionierską koncepcją dwóch kurtek i jednych spodni (2+1), ale za to wycofano się na całej linii z ustalania praktycznie jakichkolwiek wymagań dotyczących ubrań co było moim głównym postulatem. Ja wiem dobrze, że nie była to reakcja na ten postulat a raczej twórcze obejście procesu notyfikacji przepisów ale mniejsza o to. Spróbuję jednak przeprowadzić częściową analizę prowadzonej operacji zmian przepisów. Postaram się też, odpowiedzieć na kilka pytań, a mianowicie: czy zmian dokonano prawidłowo, jakich problemów możemy się spodziewać, co zrobiono źle a co dobrze? Spróbuję podpowiedzieć i co można lub trzeba jeszcze poprawić a na koniec postaram się włożyć delikatnie „kij w szprychy” w kontekście praktycznej realizacji ustawy  modernizacyjnej.

Cóż takiego się wydarzyło?

Tak więc stało się! Pan minister 18.05.2018 r. podpisał 2 zmiany do rozporządzeń (rozporządzenie o umundurowaniu [1] i „o świadectwach dopuszczenia” [2]),
które zostały w dniu 23.05.2018 r. opublikowane w Dzienniku Ustaw, natomiast Komendant Główny przedstawił światu projekt zmian własnego zarządzenia Nr 9, w zakresie ubrań specjalnych (tzw. karta 43). Odsłonił zatem dokładniej swoją wizję tego, w jakich to ubraniach ochronnych będą teraz ratować jego podwładni.
Mam tu na myśli tylko strażaków PSP, bo jak wszyscy wiedzą strażaków OSP rozporządzanie o umundurowaniu i zarządzenia komendanta kompletnie nie dotyczą. Druhów dotyczy jedynie zmiana rozporządzenia o świadectwach dopuszczenia.
Zmiany w obydwu rozporządzeniach zmieniają koncepcję ubrania specjalnego. To że zmieniono rozporządzenie o umundurowaniu strażaków PSP to jakby naturalna sprawa podjętej decyzji o „2 kurtkach i jednych spodniach”, natomiast zmiana w rozporządzeniu o świadectwach dopuszczenia to już zupełnie odrębna historia – o czym w dalszej części.  
Jak już wspominałem w poprzednim wpisie na blogu, zgodnie art. 61 ust. 5 ustawy o PSP, Komendant Główny PSP zobowiązany jest do określenia szczegółowych wymagań wobec odzieży specjalnej użytkowanej w Państwowej Straży Pożarnej, określenia wzorca oraz jej cech technicznych i jakościowych. Wprawdzie poprawność legislacyjna wskazuje by procedować wszystkie przepisy łącznie (rozporządzenia i zarządzenia, tak samo jak projekty ustaw z propozycjami aktów wykonawczych) – bo wówczas można cokolwiek sensownego zrobić ale coś nie może się ta praktyka ugruntować i ciągle mamy bałagan i bylejakość. Dlatego też nie powinniśmy przymykać oczu na ewidentne błędy powstałe na poziomie ministerstwa  i KG. Wszyscy oczekiwali, że Komendant Główny doprecyzuje brak wymagań z rozporządzenia, do czego został ustawowo zobowiązany a od czego ja go gorąco odwodziłem mając na względzie dobro służby. I co się okazało? Komendant Główny przychylił się do moich sugestii i określił wzór  za pomocą - 6 rysunków i paru okrągłych zdań z norm. Jednym słowem nic, dosłownie nic – czyli dokładnie to o co postulowałem od dawna i jasno wyartykułowałem w poprzednim wpisie.
Obserwując pierwsze reakcje na projekt wiele osób popadło w osłupienie. No jak to? To teraz komendant nie określi nam jak ma być skonstruowany rozporek spodni, napy, czy też ile ma być kieszeni i gdzie? W formacji, gdzie w aspekcie odzieżowych środków ochrony indywidualnej od lat wszystko było rozpisane „co do milimetra” nastąpiła konsternacja bo tu taka zmiana. O co chodzi? No właśnie o co chodzi z tym „2+1” i brakiem jakichkolwiek wymagań zbliżających się choćby na trochę do rozwikłania zagadki o jaki to wzór czy wzorzec chodzi (jak to zamiennie zapisano w ustawie o PSP). Czy może ktoś wie czym się różni wzór od wzorca?
Oficjalne uzasadnienia zmian
Na początku prześledźmy oficjalne uzasadnienia zmian wprowadzanych przepisów oraz korespondencję z tym związaną posługując się pismami, które można znaleźć w sieci na stronach central związkowych.
Najpierw przedstawię w punktach co ciekawego znaleźliśmy w uzasadnieniach do rozporządzeń [6], [7] znacznie upraszczając zastosowane zapisy:
  1. Zmiany polegające na wprowadzeniu do zestawu dodatkowej kurtki jednowarstwowej spełniającej wymagania normy PN-EN 15614 wynikają z doświadczeń strażaków związanych z użytkowaniem ubrań specjalnych. Wykazują one, że nie zawsze potrzebna jest kurtka wielowarstwowa która jest ciężka i ogranicza swobodę ruchów
  2. Nie jest potrzebny zapis o warstwie przeciwpodsiąkowej w spodniach bo jest w normie PN-EN 469.
  3. Zrezygnowano z ograniczenia masy (3,8kg) gdyż wprowadzenie 2 kurtki podnosi masę zestawu (!!!!!), a dodatkowo zauważalna jest tendencja zwiększonej masy ubrań przy jednoczesnym podniesieniu komfortu ich użytkowania. Zauważono, że norma nie ogranicza masy ubrań.
  4. Zakres regulacji objętej rozporządzeniem nie wymaga notyfikacji (!!!), gdyż przepis został uproszczony a przepisy powołują się wyłącznie na normy europejskie, co oznacza, że nowe wymagania opierać się będą na zunifikowanych we Wspólnocie normach, których treść jest doskonale znana producentom w całej UE !!!
  5. Nowe przepisy eliminują dotychczasowe utrudnienia i obniżają koszty produkcji oraz umożliwią wejście na rynek dodatkowym producentom, co z kolei może obniży koszty zakupu przez użytkowników (większa konkurencja).
  6. Analiza rynku w innych państwach wykazała, że są państwa, które opierają swoje wymagania jedynie o normy europejskie jak i państwa które stawiają wymagania dodatkowe.
  7. Projekt oddziałuje na ponad 520 tys. strażaków poprzez potencjalny wzrost poziomu ich bezpieczeństwa. Obecnie dopuszczenia ma 7 producentów krajowych i 4 zagranicznych a zmiana rozporządzenia będzie miała pozytywny wpływ na rynek pracy.
  8. Rok po wprowadzeniu w życie rozporządzenia zostanie przeprowadzona ankieta na grupie 1000 strażaków dotycząca poprawy poczucia bezpieczeństwa i komfortu służby.
  9. Kurtka lekka tworzy wraz z kurtką i spodniami komplet ubrania specjalnego dla strażaków PSP.
  10. Przeprowadzona analiza porównawcza stosownych ubrań specjalnych w RFN wykazała, że tamtejsza straż pożarna używa dwóch rodzajów ubrań specjalnych: ubrania specjalnego i kurtki lekkiej ubrania specjalnego! Ubrania te są wykonywane z materiałów o parametrach techniczno-użytkowych porównywalnych z wymaganiami określonymi w nowelizowanym rozporządzeniu zapewniając podobny poziom bezpieczeństwa oraz wysoką ergonomię i komfort służby strażaków (o to bardzo ciekawe bo nie wiedziałem !!!)
  11. Kalkulacja kosztów – 3800 zł za zestaw.
Prawda, że wszystko można napisać i uzasadnić???
I jeszcze parę ciekawostek z pisma Pana Ministra do związkowców [5]:
  1. Zespół mundurowy powołany decyzją KG PSP Nr 40 z 16.06.2016 r. którego zadaniem było przygotowanie zmian przepisów mundurowych, w skład którego wchodzili przedstawiciele związków zawodowych, akceptował ogólne określenie koloru „żółty” oraz nie rekomendował spodni do ubrania lekkiego ze względu na problemy z przebieraniem się na miejscu akcji oraz potencjalne skutki związane z czasem przebrania odzieży i zagrożenie związane z niepotrzebnymi komentarzami.
  2. Kurtka lekka ma analogiczny wygląd jak kurtka dotychczasowa! Zbędne jest więc jej prezentowanie w rozporządzeniu o umundurowaniu (konkretnie na rysunku stanowiącym załącznik Nr 8 do rozporządzenia). Ponadto rysunek ma wyłącznie charakter poglądowy!!!
Wydaje się, że udało się znaleźć także potencjalnych winnych błędów w przepisach.

Komentarz do wprowadzanych zmian
Czytelnicy mojego bloga znając moje krytyczne spojrzenie na rzeczywistość straży pożarnej oraz mając w pamięci ostatni wpis spodziewają się zapewne, że i tym razem mój komentarz będzie cierpki a także mocno niepochlebny. Wprawdzie dalej podtrzymuję tezę, że wprowadzane rozwiązanie będzie jakimś kuriozum a szansa na jego wdrożenie zgodnie z zasadami będzie bardzo karkołomna, to jednak w szerszym kontekście oglądu całości problemu ochron osobistych strażaka postęp jest. Generalnie owszem, dalej ciężko jest powiedzieć coś dobrego o wprowadzanych przepisach, ale jednak coś tam można znaleźć. Mam tu mianowicie na myśli poniższe aspekty:
  1. Znowelizowanie rozporządzanie MSWiA o CNBOP gdzie zniesiona została waga 3,8 kg (kierunek ze wszech miar słuszny, choć uzasadnienie związane ze zniesieniem wagi w związku z 2 kurtką uważam za kuriozalne).
  2. Znowelizowanie rozporządzenie o umundurowaniu (gdzie dopuszczono kolor żółty odzieży - cokolwiek on znaczy)
  3. Skasowano komiczny opis zarządzenia nr 9 KG PSP - karta 43 (mimo, że ustawodawca nakazał opisu szczegółowego; nie dochowano więc wymogom delegacji ustawowej ale kierunek popieram - trzeba jednakże pilnie zmienić ustawę w tym zakresie).
I to by było tyle dobrego. Co jest zaś złego w proponowanych przepisach i jakie rodzą one wątpliwości.
  1. W sensie formalno-prawnym w końcu znaleźliśmy się w Europie i już nic nie blokuje nam kupowania dobrych ochron osobistych na jakie nas stać (w tym tzw. ubrań specjalnych). Nie są potrzebne żadne przepisy szczegółowe w tym zakresie a jeśli już to tylko niezbędne minimum w postaci układu taśm i oznaczenia formacji (tzw. personalizacja). Z pozoru wydawałoby się, że teraz tak właśnie będzie. Może by i tak było gdyby nie kuriozum „2+1”, które jednoznacznie i dodatkowo zbędnie formatuje zagadnienie.
  2. Czy aby na pewno Komendant Główny chciał uprościć przepisy i otworzyć rynek na dobre rozwiązania? Nie sądzę. Raczej chciał uniknąć notyfikacji (choć dalej stoję na stanowisku, że jest ona konieczna, bo wprowadza rozwiązanie nieznane w innych krajach, mimo że w uzasadnieniu wpisano, że jest to znane rozwiązanie w RFN i wszyscy producenci wiedzą o co chodzi – co jest oczywistą nieprawdą). Dodatkowo nie jestem niepoprawnym optymistą by sądzić, że komendant główny uwierzy w mądrość swoich strażaków i nie podeśle im "dodatkowej ściągi" traktując ich jak jakieś „sierotki”. Przy okazji zaś uszczegółowi to, co powinien zawrzeć w przepisach co poprzez konieczność ominięcia notyfikacji musiał pominąć. Tak więc spodziewajmy się wszyscy dodatkowych wytycznych, które w języku prawnym nazywają się aktami wewnętrznymi kierownictwa funkcjonujące w pragmatyce PSP jako instrukcje, rozkazy, wytyczne, zalecenia czy pisma okólne. Wprawdzie KG miał delegację by zrobić to w zarządzeniu, ale kto mu zabroni ominąć notyfikację i temat załatwić jednym pismem (prawda że genialne!).
  3. Do białej gorączki doprowadza mnie litera Ż (czyt. żet z kropką) w formie przekreślonej litery Z. Takiej litery jak Z z kreską nie ma w polskim alfabecie i nie może jej zatem być w akcie prawnym oraz nazwie własnej państwowej formacji ratowniczej (odsyłam do słownika języka polskiego). Koniec i kropka. Ponadto po co wyróżniać formację napisem Państwowa Straż Pożarna czy PSP? Dalej promujemy wyższość PSP nad OSP?! Nie jest to dobry ruch. No i jeszcze ilość tych oznaczeń (łącznie 6) i ich rozmieszczenie. Za przeproszeniem tylko na pupie jeszcze brakuje i będzie komplet.
  4. Kurtki w zarządzeniu KG nie są takie same, wbrew temu co sugeruje pan minister. Widać to gołym okiem, by nie powiedzieć, że są całkowicie odmienne.
  5. Jak to trójelementowe ubranie ma być noszone i czy integralnym elementem składowym tego ubrania jest kurtka lekka? Chyba nie, ale proszę mnie w tym utwierdzić. Jeśli tak, to kurtki nie powinny być równej długości.
  6. Jeżeli kurtka lekka ma być noszona samodzielnie to jak strażak jest chroniony przed przemakaniem skoro kurtka ta ma być jednowarstwowa i ma nie mieć membrany? Norma PN-EN 15614 nie wymaga stosowania membrany, ale też nie zabrania jej stosowania a w naszej strefie klimatycznej gdzie prawdopodobieństwo opadów jest duże było by bardzo praktyczne. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację przemoczenia strażaka podczas obsługi zdarzenia technicznego np. na drodze, letnią porą gdy spadnie deszcz.
  7. Czy kurtka letnia ma być w takim samym kolorze jak kurtka ciężka? Jeżeli tak, to jak wtedy KG widzi chociażby efektywną realizację zapisów rozporządzenia BHP w § 3. 1. ust. 2 i 4?„Kierujący akcją ratowniczą oraz prowadzący ćwiczenia lub szkolenie:2) zapewnia stosowanie środków ochrony indywidualnej;4) egzekwuje przestrzeganie przez straszaków przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny służby;”
  8. Jeżeli natomiast kurtki będą w różnych kolorach czy KG nie rozważa możliwości wykonania takiej kurtki z tkanin wybarwiających się na jaskrawe kolory jak np. modakryl? Dopuszczenie takiej kolorystyki zwiększy w znacznym stopniu bezpieczeństwo strażaka (podnosząc jego widzialność) chociażby na drodze w słoneczny dzień a także wykluczy konieczność stosowania dodatkowych kamizelek ostrzegawczych intensywnej widzialności.
  9. Rysunek poglądowy projektu ubrania lekkiego nie jest zgodny z punktem 9.2 normy PN-EN 15614 bo materiał odblaskowy powinien zapewniać widzialność ze wszystkich stron opasując wyrób odzieżowy przypadku kurtki na wysokości ramion oraz tułowia. Dodatkowo taśmy na kurtce letniej są wyraźnie grubsze niż na kurtce wg PN-EN 469. O ile tam taśmy mają zapewne 50mm i 76 mm to w wychodzi na to, że w kurtce lekkiej mają 120 mm. Ponadto należy przeanalizować wymagania dotyczące taśm ( ich powierzchni) bo wydaje się, że będzie problem z dochowaniem wymogów opisanych w normie PN-EN 469.
  10. Czy kurtki mają być badane w procesie notyfikacji i wystawienia deklaracji zgodności typu WE producenta ubrania jako zestaw?
  11. Czy kurtki mają być badane w procesie wystawiania świadectwa dopuszczenia CNBOP PIB (próba deszczowa) jako zestaw?
  12. Co prawda jest możliwe, certyfikowanie samej kurtki jednowarstwowej zgodnie z normą EN 15614, przy czym w przypadku noszenia jej wraz z trójwarstwowymi spodniami z normy PN-EN 469 cały układ odzieży nie może być wykorzystywany do gaszenia pożarów strukturalnych, które wymagają ochrony zgodnej z PN-EN 469 na poziomie 2. Warto też nadmienić, że takie rozwiązanie jest obejściem normy PN-EN 15614, ponieważ niespełnione są wymagania tej normy, gdzie RET musi być < 10. Jest to co prawda teoretycznie  możliwe, ale tylko wtedy, gdy spodnie warstwowe z normy PN-EN 469 osiągną RET < 10 - co jest w praktyce nieosiągalne.
  13. Jak już wspomniałem, można samodzielnie certyfikować kurtkę lekką PN-EN 15614, ale to samo laboratorium notyfikowane zapyta, jakie będą zastosowane do niej spodnie??? Na etykiecie CE zawsze musi też znaleźć informacja, że kurtka musi być zawsze noszona z spodniami, które spełnią tą same normę. Istnieje również kwestia widoczności, ponieważ powierzchnia odbijająca zgodnie z normą musi być pokryta taśmami na kurtce i spodniach, a jeżeli spodnie PN-EN 469 nie będą miały wystarczającej powierzchni taśm odblaskowych, cała powierzchnia odbijająca musi być dodana do kurtki lekkiej. 
  14. Zmiana przepisów nie dotyczy OSP i innych jednostek ochrony ppoż. z jednym bardzo dużym wyjątkiem. Co do wzoru - owszem jest praktycznie pełna dowolność. Jednak ubranie będzie musiało mieć świadectwo dopuszczenia CNBOP PIB, które otrzyma jedynie układ 2+1. Zgodnie z przepisami po 12 miesiącach obecne świadectwa dopuszczenia stracą ważność chyba, że zostaną dostosowane do obecnych wymagań - czyli 2+1. W teorii nie będzie można stosować innego układu ale zapewne nikt nie zabroni nie kupować części składowych i podpierać się kwitem. Niepotrzebne, bezsensowne zamieszanie z którego zysk będzie miało tylko CNBOP PIB. Pozwala ono jednak rozwikłać zagadkę z uzasadnienia do projektów zmian prawa - "zmiany przepisów wpłyną pozytywnie na rynek". Wszak potencjalnie upchniemy 520 tys. kurtek. To bardzo poważny błąd rozporządzenia, praktycznie je dyskwalifikujący - słowem powrót do starych kolein przez brak szerokiego spojrzenia na problem.
Jak pisałem wcześniej  nie wiedzieć czemu przyjęto koncepcję, dwóch kurtek oraz jednych spodni, którą w dalszym ciągu uważam za niemożliwą do zrealizowania w drodze normalnej certyfikacji, w laboratoriach i jednostkach notyfikowanych Unii Europejskiej.
Przypominam także, że wyniki projektu Fireguard 2015 dotyczyły 2 osobnych ubrań.

Trzeba powiedzieć jasno, co można, a czego nie można zrobić w ochronie strażaka. Zawsze jednak należy przestrzegać przepisów wynikających z norm, chyba że klient nie chce ale to już jego odpowiedzialność. Problem w tym czy KG zechce taką odpowiedzialność wziąć a jeżeli tak czy zrobi to w oparciu o rzetelną analizę ryzyka. Obawiam się, że nie.

I na koniec jeszcze taki problem prawny pod dyskusję.
Wprawdzie nie jestem prawnikiem a wśród czytelników może jest ktoś bardziej obeznany w naturze zagadnienia i może odniesie się do przedstawionych wątpliwości, które pokrótce przedstawię. Jak już wiemy zagadnienie ubrań specjalnych jest realizowane na podstawie zapisów 2 rozporządzeń i jednego zarządzenia KG. W poprzednim stanie prawnym, który nie dość, że był wielkim hamulcem do wprowadzenia dobrych rozwiązań to jeszcze poprzez odmienne uregulowania tych samych spraw w różnych przepisach (zarządzeniu i rozporządzeniu) powodował tzw. kolizje prawa (choć poza początkowymi problemami przy przetargach później nikt się tym nie przejmował). W chwili obecnej mamy podobny problem. Już na pierwszy rzut oka widać, że ubranie z rozporządzenia mundurowego nie odpowiada ubraniu z projektu zmienianego zarządzenia KG (zarówno opis i rysunki). W systemie prawa obowiązuje zasada hierarchiczna zgodnie, z którą normy prawne zawarte w aktach niższego rzędu nie mogą być sprzeczne z normami pochodzącymi z aktów wyższego rzędu (czyli upraszczając zarządzenie jako norma niższego rzędu powinna być zgodna z rozporządzeniem, ale jeśli odmiennie reguluje te same kwestie to obowiązują zapisy rozporządzenia). W uproszczeniu jeżeli wzór jest w rozporządzeniu i zarządzeniu to obowiązuje wzór z rozporządzenia. Także w uproszczeniu chociaż wcale nie tak wielkim możemy powiedzieć, że MAMY STARY WZÓRNa pierwszy rzut oka powstaje problem taśm ostrzegawczych (są różnice) i kieszeni  w spodniach (których nie ma w rozporządzeniu mimo, że o innych kieszeniach się wyraźnie mówi) oraz wzmocnień. Pewnie i tym razem ugruntuje się jakaś praktyka w tym zakresie i nikt nie będzie się tym przejmował ale już teraz wyraźnie widać, że powielenie tych samych spraw w 2 przepisach jest błędem (art. 61 ust 5 i 6 ustawy o PSP mówiące o wzorze i wzorcu tych samych ubrań) i jak widać jest trudne do ogarnięcia zarówno przez Ministra jak i Komendanta Głównego. Pan Minister to nawet tłumaczył jednej z central związkowych, że wzór z rozporządzenia określony rysunkiem „ma wyłącznie charakter poglądowy” (brawo!!!).
Przepisy ustawy o PSP w tym zakresie trzeba przemyśleć i skorygować (art. 61 ust. 6), bo ten galimatias niczemu nie służy, a już na pewno nie podnosi bezpieczeństwa strażaków PSP co najlepiej potwierdza dotychczasowa i obecna praktyka.
Tych problemów jest oczywiście więcej, ale może na tym poprzestańmy. 
"Nowy" wzór ubrania specjalnego wygląda więc tak! Widok jakby znajomy, nieprawdaż? 
Realizacja ustawy modernizacyjnej w zakresie nowoczesnych ubrań specjalnych
Mamy już prawie połowę roku i jeszcze trwa proces zmian prawa, którego końca nie widać. Nie ma formalnych wymagań, więc można powiedzieć, że poza dodatkową kurtką i nowym kolorem nic się nie zmieniło. Mimo szumnej zapowiedzi nie wykorzystano żadnego aspektu związanego ze „zdobyczami” projektu Fireguard 2015, o prawa do którego tak walczono przez ponad 2 lata. Dodatkowo niektórzy producenci mówią przy próbie zakupu „starych ubrań”, że oni już szyją nowe i ze starymi jest problem. Sprawa jest więc zarówno skomplikowana jak i bardzo ciekawa, bo załóżmy, że KG ogłosi niebawem zmianę do zarządzenia i teoretycznie machina ruszy. Tu już nawet nie chodzi o to, że bez ustalenia żadnych dodatkowych wymagań możemy zatoczyć wielkie koło i wrócić do impregnowanych ubrań bawełnianych. Ale proszę postawić się w skórze profesjonalnego producenta. Musi zaprojektować ubranie w oparciu o istniejące przepisy z uwzględnieniem wymagań licznych kwatermistrzów, przeprowadzić badania oraz certyfikację w laboratoriach notyfikowanych, uzyskać świadectwo dopuszczenia CNBOP, wygrać przetarg i jeszcze uszyć a także dostarczyć ubrania. Jest więc tyle elementów niepewności w tym procesie, że poważny producent biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia w „zdobywaniu” polskiego rynku i przebrnięciu przez liczne meandry zapewne czuje duże zażenowanie. W ramach kontroli rynkowej będziemy więc obserwować uważnie, kto tam najlepiej rozumie meandry polskiej ochrony przeciwpożarowej i jak szybko zajmie pozycję rynkową i uzyska właściwe kwity. A może już ktoś je ma? Ciekawa rozgrywka nam się szykuje. No może – by się szykowała, ale mamy jeszcze problem grzechu pierworodnego – a tego raczej nie przeskoczymy bez wyjścia ze struktur UE.

Zakończenie
Projekt dotyczący ubrań miał być sztandarowym projektem ustawy modernizacyjnej a KG chciał zapewne być zapamiętany jako ten, który profesjonalnie ubrał i wyposażył strażaków PSP chlubnie zapisując się w historii. Mieliśmy już różnych szefów. Niestety wiele dobrych wspomnień, może z wyjątkiem pionierów PSP, nie zostało. Musi być więc wszyty w system jakiś błąd bez usunięcia którego polska straż nie zrobi żadnego rozsądnego kroku do przodu.  Wszystko wskazuje także na to, że i tym razem „czas ucieka wieczność nie czeka”. Polska Straż wielki projekt – to powinno być uzupełnienie głównych kierunków w naprawie Państwa a takie właśnie systemowe zagadnienia powinny zajmować głowę profesjonalnego kierownictwa dużej wiodącej formacji ratowniczej. Ale jak tu się zajmować systemem, jak rafą nie do przejścia są „2 kurtki i jedne spodnie”.

Komentarze

  1. Wszystko fajnie. A co z ubraniem koszarowym jak można pracować w czymś co nie przepuszcza powietrza. Może warto też zainteresować się hełmami strażackimi w większości jednostek jest ''dziadostwo'' jakiego mało. Taka jest prawda że w PSP zawsze wszystko jest robione z dupy strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubranie koszarowe jak sama nazwa wskazuje nie jest środkiem ochrony indywidualnej i nie powinno być używane ani do ćwiczeń praktycznych ani oczywiście podczas działań ratowniczych.
      Problematyka odzieży koszarowej jest również "zaimpregnowana" od dobrych rozwiązań jak odzieżowe środki ochrony indywidualnej strażaka. Obecny wzór odzieży koszarowej jest niepraktyczny i brzydki. Mówiąc dosadniej pachnie dinozaurem.
      Może kiedyś zajmiemy się tym tematem na blogu.

      Usuń
  2. StrażakXXI_fun3 czerwca 2018 10:58

    Bardzo zainspirowało mnie zakończenie tego opracowania, które chciałbym delikatnie sprostować. Chyba jednak był jeden KG (ze swoim zastępcą), który przeszedł do wieczności i to przy akcji. Chodzi o pożar mostu w Warszawie gdzie stał niczym Neron na moście na gorąco komentując do TVN jak to się on pali by koniec końców ugasić go przez samospalenie przy wtórze dzielnym strażaków, którzy pożar odbywający się nad królową polskich rzek gasili wodą dowożoną cysternami. Ale starczy tych żartów. Bardzo ciekawy jest wątek nazwany Polska Straż wielki projekt. Proponuję zebrać zespół pasjonatów i spróbować chociaż w zarysie wytyczyć kierunki polskiej straży. Będzie to dobra i twórcza praca (także blogerska), która ze względu na swoją wieloaspektowość jest trudna do ogarnięcia przez jedną osobę, a ze względu na różne grupy interesów niemożliwa do prawidłowej realizacji przez głównych zainteresowanych. Paru pasjonatów zapewne się znajdzie. Koniec końców KG/SGSP zrobi projekt naukowy za 100 mln i zrobi to samo co paru pasjonatów, ale Pan i Pański zespół będzie miał satysfakcję z dobrze wykonanego zadania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do pożaru Mostu Łazienkowskiego to komendant wojewódzki dostał za asystowanie KG przy tej akcji i “spalenie mostu” awans generalski. Jak pisał autor bloga “Musi być więc wszyty w system jakiś błąd bez usunięcia, którego polska straż nie zrobi żadnego rozsądnego kroku do przodu.”
    Przykładów awansów i powołań w myśl zasady im gorzej tym lepiej jest dziesiątki. A jak ocenić ostatnie awanse „dobrej zmiany”? Była śmierć dwóch strażaków w Białymstoku, była. Awans generalski jest, jest. Była śmierć harcerzy i nieudolna akcja ratownicza po nawałnicy na Pomorzu, była. Awans generalski jest, jest. Kryteria oceny są więc inne, poza merytoryczne ale to bardzo szkodliwe dla formacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ciekawi wpis
    "Zmiana przepisów nie dotyczy OSP i innych jednostek ochrony ppoż. z jednym bardzo dużym wyjątkiem"
    czyli jak zostało napisane tylko te zestawy będą miały cnbop
    a inne stracą w ciągu 12 miesięcy?


    To w takim razie pytanie go KG PSP i ministra mswia
    kto kupi jednostką osp nowe ubrania by miały cnbop
    bo wiadomo w razie "w" pierwsze co to czy miały
    sam mam u siebie ubranie 8 letnie wus2 no nie stać na nowe a dotacja była już i inne osoby dostały są dłużej i miał w jeszcze gorszym stanie

    prosił o dokładniejszą odpowiedź :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

STRAŻACY UBRANI W PRZEKRĘT?!

Zdjęcia ze strony:https://www.behance.net/gallery/12324165/AFA-Powered-Exoskeleton-Suit-for-Firefighter Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że szczególnie bliski jest mi temat ochrony osobistej strażaków. Temat rzeka, ale niesłychanie ciekawy dotykający każdego ratownika. Ale jeszcze śmielej można powiedzieć, że w polskich realiach temat postawiony na głowie, „zaimpregnowany” od dobrych rozwiązań w związku z tym najprostsza w tej dziedzinie sprawa urasta tu do mega problemu. W ostatnim wpisie dotyczącym sygnalizatorów bezruchu wspominałem nawiązania do tradycji głębokiego PRL. W przypadku ubrań szczególnie wyjściowych można by spokojnie przeprowadzić analogiczny wywód. My jednak dzisiaj skupimy się na tzw. ubraniach specjalnych, które poprawnie powinny być określane jako ubrania ochronne strażaka (zwanych w dawnych czasach ubiorem specjalnym lub odzieżą specjalną) zaczynając od początków PSP czyli roku 1992 i rozporządzenia MSW w sprawie umundurowania strażaków PSP [1]. http://prawo.sejm.g…

CZY MIEJSCE STRAŻAKA JEST NA SŁUPIE ENERGETYCZNYM?

Niedawno pisałem o kryzysie tożsamości strażaka i to właśnie myśli sformułowane w tamtym wpisie zmusiły mnie do dalszych rozważań na temat roli i zadań straży pożarnej we współczesnym świecie. Sformułowana tam teza, że brak czytelnej misji, czyli postawienia granicy, gdzie rola strażaka się zaczyna a gdzie kończy, wydaje się być jak najbardziej potwierdzona po analizie kolejnego materiału jaki znalazłem ostatnio w zasobach facebooka.

https://www.facebook.com/osp.otwockjablonna/posts/1211028469008862
https://www.facebook.com/bezalinfire/photos/a.1291845547534183.1073741828.1291607484224656/1580408918677843/?type=3&theater

Chodzi o realizację szkoleń dla strażaków OSP z zakresu "Demontażu przyłączy energetycznych". Z uwagi na to, że przez wiele lat byłem dowódcą interwencyjnym rozumiem intencje takich szkoleń, bo wiem jak to jest jak przyjeżdżasz do pożaru, w środku obiektu są ludzie a obiekt jest pod napięciem. Wiem też, że „lepiej jest zrobić coś na miejscu zdarzenia niż …

CZY JESTEŚMY WIDZIALNI I SŁYSZALNI? Część pierwsza - sygnalizacja świetlna

Media co jakiś czas informują o zdarzeniu drogowym z udziałem pojazdu uprzywilejowanego. https://www.youtube.com/watch?v=62KKpN8H7UE http://www.tvn24.pl/krakow,50/wypadek-premier-szydlo-biegli-uzyskali-dane-z-rejestratora,740698.html http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wypadek-kolumny-bor-policja-jens-stoltenberg-byl-w-aucie/cml5md1#slajd-1 Oczywiście nie będę wchodził w szczegóły i dociekał szczegółowych przyczyn tych zdarzeń ale warto przy tej okazji, w końcu poruszyć temat jakości świetlnej sygnalizacji ostrzegawczej i dźwiękowej pojazdów uprzywilejowanych. Niewątpliwie wpływają one bezpośrednio na bezpieczeństwo ruchu drogowego a jeżeli są dobrej  jakości gwarantują maksymalne bezpieczeństwo podczas dojazdu do zdarzenia. Wszak często w sytuacjach awaryjnych kierowcy tłumaczą się, że nie widzieli i nie słyszeli pojazdu uprzywilejowanego.
Z uwagi na obszerność materiału wpis podzielę na dwie części w którym w pierwszej zajmę się ostrzegawczą sygnalizacją świetlną. Dokonując przeglądu sygnaliza…

"WIELKIE NIESZCZĘŚCIE DLA NAS…….."

Witając nowy rok zostaliśmy zaszczyceni oficjalnym wywiadem komendanta głównego PSP dla publicznego radia, w którym to próbuje on w typowy dla siebie sposób, uprawiać propagandę sukcesu aby przykryć słabość systemu, którym zarządza.  https://www.polskieradio.pl/130/2788/Artykul/1979320,Komendant-PSP-To-nie-byl-spokojny-rok Jakieś cyfry, jakieś kwoty, wielkie zakupy i przebudowa, jakieś działania, z których to niby ma wynikać, że jest bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej. Tymczasem jak rozebrać wszystko na czynniki pierwsze, to w całej okazałości wychodzi postępujący rozkład formacji i co jeszcze gorsze beznadziejna słabość systemu. Stałym czytelnikom mojego bloga i profesjonalnym ratownikom chyba nie muszę tego nazbyt mocno tłumaczyć, bo znają to z praktyki. Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na jeden z krótkich wątków wypowiedzi komendanta głównego PSP, w którym wyraził się on takimi oto słowami -  "Wielkie nieszczęście dla nas...Dla nas była to wielka tragedia". Chodzi oczywiś…