Stara mądrość mówi, że: "KIEDY ODKRYJEMY, ŻE KOŃ, NA KTÓRYM JEDZIEMY PADŁ, NAJLEPSZYM WYJŚCIEM JEST Z NIEGO ZSIĄŚĆ”.
W tym trudnym okresie, kiedy w krótkich odstępach czasu doszło w Polsce do dwóch tragedii o wydźwięku międzynarodowym naszły mnie znów refleksje na temat szeroko pojętego bezpieczeństwa. Nie będąc znawcą innych obszarów tej dziedziny aktywności człowieka moje myśli skierowałem w stronę ratownictwa, w szczególności zaś PSP i ksrg oraz wzajemnej korelacji wydatków jakie łożą podatnicy na utrzymanie tego obszaru bezpieczeństwa państwa do jakości świadczonych usług. Krótko mówiąc skuteczności i efektywności jaką uzyskuje obywatel. Wiele swoich wcześniejszych wpisów poświęciłem kwestii zależności nakładów i osiąganych następnie efektów, dlatego też aby nie być monotematycznym poprosiłem swojego przyjaciela, który pełni służbę w jednej z brytyjskich straży pożarnych o krótką wypowiedź na ten temat. Poniżej przytaczam to co mi napisał: „Zastanawiałem się kiedyś nad tym i doszedłem do wniosku, że obecna formuła funkcjonowania PSP i KSRG d...